poniedziałek, 24 marca 2014

Rozdział 2

- Dlaczego lecisz do Wielkiej Brytanii? - spytał się po jakimś czasie Kevin.
- Głównie na studia. Wybieram się na filologie angielską. A ty? - spytałam.
- O, to świetnie. Naprawdę interesujący kierunek. Ja zaczynam trzeci rok  medycyny.
- A na jakiej uczelni? 
- "University of Cambridge" na północy Londynu.
 O to szkoda. Ja na drugim końcu.
- Naprawdę? Na "University of Oxford"?
- Tak, właśnie tam. - odpowiedziałam się uśmiechając.
- To super! To najlepszy uniwersytet w Londynie. - powiedział z podziwem. - Musisz być bardzo mądra. - zaczęłam się z niego śmiać.
- Dziękuje. Zawsze marzyłam żeby studiować w UK.
- Ja wręcz przeciwnie.
- Dlaczego? - spytałam zdziwiona.
- Po rozwodzie rodziców zostałem z mamą w Polsce, a ojciec wyjechał do Wielkiej Brytanii. Gdy matka zmarła musiałem pojechać do niego, bo byłem niepełnoletni.
- Przykro mi. - powiedział ze smutkiem.
- Spokojnie, nie przejmuj się. To było dawno, od pięciu lat mieszkam z ojcem w Londynie. Do Polski przyjeżdżam tylko na wakacje do babci.
- Dobrze, że chociaż na wakacje. Wybacz, ale jestem śpiąca.  Zdrzemnę się, OK?
- Spoko, nie ma problemu. Ja poczytam sobie książkę. - powiedział jednocześnie wskazując na przedmiot leżący na stoliku.
Uśmiechnęłam się do niego, a następnie wygodnie rozsiadłam się na fotelu by jakoś usnąć. Po chwili usnęłam.

Obudziłam się leżąc na . . . ramieniu Kevina? Jesteśmy przykryci jednym dużym kocem. To dziwne. Nie chcąc obudzić chłopaka, powoli zeszłam z jego ramienia i okryłam go kocem. Otworzyłam żelki i zaczęłam jeść patrząc na widok za oknem.  Wzięłam mój telefon i włączyłam odtwarzacz muzyki. Leciało właśnie " Give me love " Ed'a Sheeran'a.
- Czego słuchasz? - nie zauważyłam nawet, że mój sąsiad się obudził.
- Obudziłam cię?
- Tak. Czego słuchasz? - spytałam ponownie się szczerząc.
- Wybacz. Próbowałam tego nie zrobić. Ale widocznie mi nie wyszło.
- Nic nie szkodzi. I tak nie długo lądujemy, więc dobrze, że mnie obudziłaś.
- Ooh, OK. Słucham Ed'a Sheeran'a. Chcesz słuchawkę?
- Chętnie. - powiedział po czym wziął jedną oddemnie. - Podoba mi się ta piosenka. Kiedyś spotkałem Ed'a pod jakimś sklepem, ale nie podeszłem do niego. - powiedział o czymś myśląc.
- Cooo? Pod sklepem? Byłeś tak blisko i nie podeszłeś po autograf?! Uwielbiam Ed'a.
- Następnym razem tak zrobię. - zaczęliśmy się śmiać, nie do końca wiedząc z jakiego powodu.
- To dobrze. - powiedziałam.
Słuchaliśmy muzykę jeszcze przez chwile, jedząc przy tym żelki.
- Prosimy zapiąć pasy. Za chwile lądujemy. - powiedziała stewardessa.

I znowu będzie te dziwne uczucie. Schowałam do plecaka wszystkie moje rzeczy. Zapięłam pasy i usiadłam wygodnie na fotelu. Ponownie zamknęłam oczy i chwyciłam się fotela.
- Chcesz żebym znowu potrzymał cię za rękę? - spytał się mnie Kevin.
Otworzyłam oczy i spojrzałam na chłopaka.
- Tak, proszę.
Kevin ponownie złączył nasze dłonie. Zamknęłam oczy i czekałam kiedy wreszcie wylądujemy. I znów te dziwne uczucie, Ścisnęłam mocniej dłoń chłopaka. On zrobił to samo, przy tym dodając mi otuchy. Wylądowaliśmy. Każdy zabrał swoje rzeczy i wychodziliśmy z samolotu. Razem z chłopakiem szliśmy w stronę naszych bagaży. Znalazłam moje dwie wielkie walizki. 
- Może dałabyś mi swój numer telefonu? Moglibyśmy się gdzieś spotkać czy coś? -spytał.
- Jasne, daj swój telefon to wpisze ci mój numer.
Chłopak podał mi komórkę, a ja wpisałam rząd cyfr.
- Dziękuje. To ja już będę spadał. - podszedł do mnie i mocno przytulił. Odwzajemniłam uścisk.
- Narazie. - powiedziałam gdy chłopak podchodził po swoje bagaże.
Do zobaczenia. - chłopak puścił mi oczko i poszedł w stronę wyjścia. Również wzięłam swoje walizki i poszłam w stronę taksówek. Gdy byłam już blisko jednej z nich, moje serce się zatrzymało . . .

.......................................................................................................................................
Proszę : CZYTAM=KOMENTUJĘ. Niedługo pojawi się następny rozdział. :) ♥ ♥ ♥

4 komentarze:

  1. Jezzzu, co tam było?????
    Szybko next ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacja!
    Czekam na nexta :)

    W wolnej chwili wpadnij do mnie: www.be-yourself-love-story.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń