- Schodź! Taksówka już przyjechała pod dom! - krzyknęła z dołu mama
- Już idę! - odpowiedziałam
Dzisiaj wyjeżdżam do Wielkiej Brytanii, by spełnić jedno z moich niezliczonych marzeń. Zawsze interesował mnie język angielski i jego historia. Dlatego moim kierunkiem studiów będzie filologia angielska. Będę uczęszczała do najlepszej uczelni w Londynie "University of Oxford".
Pakowanie zajęło mi ponad tydzień, gdyż musiałam dokładnie przemyśleć co chce ze sobą zabrać na 4 lata studiów.
Włożyłam do walizki ostatnie rzeczy. Następnie z bagażami zeszłam na dół.
- Nie mogę uwierzyć, że nasza mała córcia już wyjeżdża. - powiedziała moja mama i uroniła pojedynczą łzę.
- Ja też nie mogę uwierzyć, mamo. Przestań płakać, bo zaraz sama się rozryczę. Po drugie macie jeszcze Monikę i Tomka. Będę dzwonić jak tylko złapię wolną chwile. - mówiłam jednocześnie przytulając rodziców. - A wy macie być grzeczni. - zwróciłam się do mojego rodzeństwa.
- Dobrze, dobrze. - powiedziała Monika się szczerząc. Chyba się cieszyła, że wyjeżdżam, bo zajmie mój pokój.
Pożegnałam się jeszcze ostatni raz i poszłam w stronę taksówkarza.
- Dzień dobry. - powiedział uprzejmie wkładając przy tym moje bagaże do bagażnika.
- Dzień dobry. - odpowiedziałam z uśmiechem.
Jestem bardzo podekscytowana wyjazdem. Po raz pierwszy będę leciała samolotem.
- Gdzie panienkę podwieść? - spytał kierowca,
- Proszę mnie podwieść na lotnisko. - odpowiedziałam.
Jazda samochodem była dosyć krótka. Po 20 minutach byłam już pod lotniskiem. Zapłaciłam wyznaczoną kwotę i podeszłam do wejścia. Poszłam zdać bagaż i czekałam na przeprawę. Kupiłam bilet i mogłam pójść w stronę samolotu. Usiadłam przy oknie, koło mnie narazie nikogo nie było. Do startu mam jeszcze 30 minut. Postanowiłam, że trochę się "rozpakuję". Wyjęłam mojego ukochanego Iphone'a i słuchawki i położyłam na stoliku przede mną. Przy nich położyłam jeszcze żelki i wodę mineralną. Koło mnie położyłam poduszkę. Mam jeszcze trochę czasu, więc postanowiłam wejść na facebook'a. Nic ciekawego nie znalazłam. Na twitter'ze też nic. Włączyłam odtwarzacz muzyki. Spojrzałam na zegarek. Zostało 10 minut. Jeszcze nikt nie zjawił się na wolne miejsce przy mnie. Czyżbym leciała sama?
- Czy tu jest wolne? - z moich rozmyśleń wyrwał mnie męski głos.
- Taa. - powiedziałam i spojrzałam na chłopaka.
- Wybacz, ale moje miejsce ktoś zajął.
- Spoko. Jestem Julia. - przedstawiłam się podając rękę.
Chłopak usiadł na fotelu i uścisnął moją dłoń.
- Jestem Kevin. - powiedział z uśmiechem.
Jest naprawdę przystojny. Wygląda na mniej więcej 19-21 lat. Ma brązowe, podniesione do góry włosy i duże błękitne oczy. Ubrany jest w rurki, czarną koszulkę, która uwydatnia jego wyrzeźbiony brzuch i vans'y. Wyciągnął ze swojego plecaka książkę i położył obok mojej wody.
- Witamy wszystkich na naszym pokładzie. Za chwile starujemy. Prosimy o zapięcie pasów. Życzymy miłej podróży. - skończyła mówić stewardessa.
Szczerze mówiąc strasznie się boję. Nie wiem jak to jest, gdy się wznosisz w powietrze, Zamknęłam oczy kładąc przy tym rękę na oparcie fotela, mocno je przyciskając. Poczułam, że samolot wznosi się. Nie chciałam otwierać oczu, dopóki te dziwne uczucie całkowicie nie zniknie. Nagle poczułam, że ktoś ściska moją dłoń.
- Nie bój się. Mogę cię potrzymać za rękę, jeśli chcesz? - spytał mnie się po cichu Kevin.
Przytaknęłam głową, że chce. Chłopak złapał mnie za rękę. Bardzo to pomogło. Po chwili turbulencje ustały. Samolot leciał spokojnie. Otworzyłam oczy i spojrzałam na nasze splecione dłonie. Wyglądało to naprawdę słodko.
- Mogą państwo już odpiąć pasy. Jeżeli ktoś coś będzie potrzebował proszę wcisnąć guzik lub nas zawołać. - powiedziała stewardessa, a następnie podeszła do jakiegoś mężczyzny. Niechętnie puściłam rękę chłopaka i odpięłam pasy. Spojrzałam się na Kevina i uśmiechnęłam.
- Dziękuje. - powiedziałam.
Chłopak również się do mnie uśmiechnął. Spojrzałam na widok za oknem. To niesamowite widzieć chmury tak blisko.
.......................................................................................................................................
Pamiętajcie, CZYTAM=KOMENTUJE. To nas bardzo motywuje. Mam nadzieję, że pierwszy rozdział Wam się spodoba. :) ♥
Czuję że to będzie zajebiste ;** WENY <3
OdpowiedzUsuńdziękuję :* tobie również XD
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńUu. Podoba mi się. xx
OdpowiedzUsuń